Pamiętamy. 24 marca – Narodowy Dzień Pamięci Polaków Ratujących Żydów
Są historie, które nie pozwalają przejść obojętnie. Historia Józefa i Wiktorii Ulmów jest jedną z nich.
Markowa, 24 marca 1944 roku. Niemieccy żandarmi przychodzą przed świtem. W domu Ulmów ukrywa się ośmioro Żydów, dwie rodziny, które Józef i Wiktoria przyjęli pod swój dach. Niemcy rozstrzeliwują wszystkich. Ukrywanych i ukrywających. Dzieci Ulmów, sześcioro, najstarsze ma osiem lat giną razem z rodzicami. Wiktoria jest w zaawansowanej ciąży.
To nie był wyjątek. To był jeden z tysięcy podobnych aktów odwagi i jedna z tysięcy podobnych zbrodni.
Polska była jedynym krajem w okupowanej Europie, gdzie za pomoc Żydom groziła kara śmierci. Nie dla jednej osoby, ale dla całej rodziny. Czasem dla sąsiadów. Każdy, kto wtedy podał kawałek chleba, wskazał bezpieczną drogę, ukrył na noc ryzykował wszystkim. Wiedziano o tym i często mimo to pomagano.
Dziś Polska ma na liście Yad Vashem ponad 7 tysięcy Sprawiedliwych wśród Narodów Świata, więcej niż jakikolwiek inny kraj. To liczba imion, które udało się ustalić. Ilu pozostało bezimiennych? nie wiadomo.
W 2023 roku Józef i Wiktoria Ulmowie zostali beatyfikowani. Razem z dziećmi. Jako rodzina.
Dlaczego pamiętamy o tym w szkole? Bo historia nie jest tylko zbiorem dat i wydarzeń. Jest pytaniem, które każde pokolenie musi zadać sobie samemu: co zrobię, kiedy przyzwoitość będzie kosztować? Ulmowie znali odpowiedź. Zapłacili za nią najwyższą cenę.
Warto o tym pamiętać, nie tylko 24 marca.

