Jestem nauczycielką biologii, więc zawodowo wyjaśniam, dlaczego mitochondrium jest elektrownią komórki, choć sama energię odzyskuję głównie po kawie. Po lekcjach uprawiam sport, w kuchni prowadzę eksperymenty (na szczęście jeszcze nic nie wyewoluowało), a wieczorami czytam dobre książki, najlepiej takie bez pytań kontrolnych na końcu rozdziału. Cenię ciszę i spokój, czyli dwa gatunki krytycznie zagrożone wyginięciem na szkolnym korytarzu. Młoda osoba stoi na zaśnieżonym nadmorskim pomoście, między jasnymi ławkami i białą barierką. Ma na sobie bordową kurtkę zimową, czarne spodnie, buty i szalik zasłaniający dolną część twarzy. W tle rozciąga się spokojne, częściowo skute lodem morze oraz ośnieżony brzeg. Nad krajobrazem dominują ciężkie, szaroniebieskie chmury.
Przejdź do treści